Początek mojej historii – narodziny w domu i kobieca tradycja
Abym mogła powiedzieć Ci skąd pomysł na Luna Sisters cofnijmy się do 1998 roku… To właśnie pod koniec tego roku urodziłam się na kanapie w domu rodzinnym. Moja Mama postanowiła, że 3 poród odbędzie się w domu…
Moja Babcia była położną, co więcej jedną z pionierek porodów domowych w Polsce… Babcia Mojej Babci również była położną… W 2021 roku odbierałam dyplom położnej i tym samym jako 3 w rodzie podtrzymałam tę rodzinną tradycję.
Droga, która miała wyglądać zupełnie inaczej
Natomiast pamiętam, jak jeszcze do klasy maturalnej byłam pewna, że mój kierunek, to zarządzanie i marketing. Wtedy miałam wizję pracy z Moją Rodziną, która wówczas zakładała Winnice. Czułam, że będę w tym dobra, kontakt z ludźmi i zarządzanie, które lubie…
Poszukiwanie własnej ścieżki i fascynacja ludzkim umysłem
Natomiast przyszedł taki dzień, kiedy zaczęłam się zastanawiać… A co jeżeli pójdę Moją niezależną ścieżką. Wtedy pojawiła się myśl o psychologii lub pedagogice. Zawsze odkąd pamiętam rozważania filozoficzne, odkrywanie umysłu, zagłębianie się w siebie, to były moje naturalne fascynacje. Nie przyjmowałam odpowiedzi tak jest i koniec kropka. Dla mnie zawsze istotne było to głębsze dlaczego.
Pierwszy przełom – psychologia i sala operacyjna
Składając papiery na psychologię zdrowia, przeglądałam kierunki studiów na uniwersytecie medycznym i kiedy spojrzałam na pielęgniarstwo, to poczułam coś co czułam wiele razy w Swoim Życiu… Chęć niesienia pomocy innym. Natomiast w tamtym momencie pozostałam przy wyborze psychologii. Moje studia na tym kierunku zakończyłam po 2 albo 3 miesiącach, kiedy po zajęciach z neurobiologii na sali operacyjnej olśniło mnie! Przecież mnie zawsze fascynowały seriale i filmy medyczne, a szczególnie sale operacyjne. Podjęcie decyzji było bardzo szybkie. Natomiast musiłam podejść jeszcze raz do matury i zdać biologię, aby móc złożyć papiery. Przez rok przerwy, po rozmowach z Moją Babcią postanowiłam wybrać położnictwo, zamiast pielęgniarstwa. Słowa Mojej Babci, że jako położna uczestniczy się w cudzie Narodzin i pracuje z Kobietami zagrały na odpowiednich strunach.
Rozczarowanie medycyną zachodnią i odkrycie Ajurwedy
Podczas studiów zaczęłam zgłębiać medycynę Ajurwedyjską, ponieważ nie znalazłam odpowiedzi na Moje pytanie w medycynie zachodniej. Byłam też zniesmaczona podejściem ginekologów: Taka Pani uroda… Ból podczas Miesiączki, ciemne skrzepy zamiast krwawienia…
Mój umysł nie przyjmował takiej odpowiedzi i miałam przeczucie, że można inaczej… Nie myliłam się, bo odkrywając Ajurwedę okazało się, że takie dolegliwości to patologia, a nie uroda.
Konflikt wewnętrzny i dalsze poszukiwania
Kończąc studia miałam duży wewnętrzny konflikt, bo już po praktykach oraz studiach widziałam podejście tego systemu do Ciała i zdrowia człowieka. Nie mogłam się pogodzić z tym, że ja również będę musiała pracować w systemie, który nie jest zgodny z moją moralnością oraz filozofia Życia. Po ukończeniu studiów z położnictwa poszłam do pracy na sali porodowej, a zamiast iść na studia magisterskie, poszłam na Medycynę Chińską. Praca z Kobietami była mi bardzo bliska. Magiczne i głębsze połączenie z Kobietami rodzącymi, zaczęło budzić we mnie pewne nowe pomysły. Studia Medycyny Chińskiej pozwoliły mi spojrzeć na zdrowie i człowieka z trzeciej strony. Natomiast po dwóch latach postanowiłam zrobić roczną przerwę i zastanowić się czy ta droga jest dla mnie. Oczywiście już wtedy czułam, że praca jako terapeutka Medycyny Chińskiej nie jest tym dlaczego przyszłam na ten Świat. Fitoterapia bardzo mnie interesuje od lat, natomiast czułam wołanie Mojej Duszy do innej ścieżki.. już wtedy wiedziałam, że w środku mam pomysł na Luna Sisters, tylko jeszcze wtedy nie potrafiłam tego nazwać.
Wizja kobiecej przestrzeni i połączenie z cyklem – tu rodził się pomysł na Luna Sisters.
W moich wizjach bowiem kreowała się Kobieca przestrzeń, która opiera się na zrozumieniu, miłości, szacunku, naturze, kręgu, bliskości… Taka pierwotna tęsknota za spotkaniami Kobiecymi, kręgami Kobiet, Menstruacyjnymi Namiotami… To był tez czas, kiedy już od 3 lat łączyłam Mój Cykl z fazami Księżyca. Poświęcałam sporo uwagi dla Mojego Ciała, czytałam wiele książek, które pomagały mi zrozumieć Naturę Naszych Ciał, Umysłu i Duszy.
Praca w systemie, który nie wspiera naturalności
Na mojej ścieżce pracy jako położna pracowałam kolejno na sali porodowej, w klinice leczenia niepłodności oraz na bloku ginekologii operacyjnej jako instrumentariuszka. Każde z tych miejsc pokazało mi jasno, że nie ma w medycynie zachodniej przestrzeni na połączenie z Naturą. Często nie ma szacunku do naturalnego przebiegu porodu, wiele Kobiecych chorób i dolegliwości mają nieznaną przyczynę i prowadzą do zabiegów lub operacji. Moje Ciało z czasem zaczęło bardzo mocno dawać znać, że to nie jest miejsce dla Mnie. To dodawało mi nowych pomysłów na Luna Sisters.
Gdy ciało zaczyna krzyczeć
Podczas 5 lat odbywania praktyk, bycia położną, czyli praca w trybie zmianowym zaprowadziła Moje Kochane Ciało do: podejrzenia PCOS, cykli trwających nawet 60 dni, wyczerpania psychicznego, stanów depresyjnych, bardzo silnej alergii na rękawiczki, poczucia wypalenia zawodowego. Nie potrafiłam znieść mojej bezsilności wobec całej machiny. Z czasem uczyłam się odcinać emocjonalnie od pacjentek, które miały wycinane macice, przychodziły na wielokrotne łyżeczkowania macicy, maiły usuwane malutkie polipy, wycinaną endometriozę z blizny po cięciu cesarskim. To było dla mnie bardzo trudne. Moje ręce zaczęły coraz bardziej pokrywać się w alergicznych zmianach, które sprawiały mi bardzo silny ból po kilku godzinach stania przy operacji, a Ja Energetycznie miałam duże wyzwanie aby się odcinać od cierpienia i krzywdy jakich byłam świadkiem, a bardziej dosadnie mówiąc byłam częścią.
Zdanie, które wszystko zmieniło
Pamiętam jak poszłam do terapeutki Medycyny Chińskiej po pomoc z moją bardzo zaostrzoną alergią na dłoniach. Po kilku zdaniach wybrzmiało:
„ Nic dziwnego, że Twoje ręce tak reagują, jeżeli wykonujesz pracę, z którą się nie zgadasz, a wręcz masz konflikt moralny”.
Potrzebowałam tych słów, żeby upewnić się, że faktycznie im dłużej tam będę tym bardziej moje Ciało będzie chorować.

Narodziny Luna Sisters
Ustaliłam, wtedy sobie, że robię wszystko żeby jak najszybciej odejść ze szpitala. Wizja sprzed 5 lat Kobiecej przestrzeni zaczęła się pomalutku materializować, w kwietniu 2024 roku powstała nazwa i profil na Instagramie. Ostatnie 1,5 roku spędziłam na testowaniu i utwierdzaniu się o czym chcę się z Wami dzielić. Było wiele dróg i możliwości. Natomiast to co na ten moment najbardziej czuję i pragnę się z Wami dzielić, to łączność Cyklu Menstruacyjnego z Naturą. To właśnie wtedy pomysł na Luna Sisters urzeczywistnił się!
Czym jest dla mnie praca z cyklem
Co się za tym kryje? Połączenie Cyklu z fazami Księżyca, zrozumienie połączenia poszczególnych faz Cyklu z porami roku, głębsze pokochanie Swojego Ciała i Jego fizjologii, połączenie się ze zmiennością i ekspresją emocji, uzdrowienie i zmiana swoich poglądów i przekonań na temat Kobiecego Cyklu i Zmienności, nauczenie się współgrania ze Swoim Cyklem, odkrycie Mądrości Kobiety Miesiączkującej, pogłębienie swojej Intuicji, nauczenie się języka Twojego Boskiego Ciała…
Moja filozofia – łączenie wiedzy i Natur
Przez ostatnie 5 lat bardzo wnikliwie analizuję Cykl Menstruacyjny, zmiany w nim zachodzące, jeszcze głębsze połączenie z Naturą, łączę naukę medycyny zachodniej jeżeli chodzi o aspekt hormonalny i zmiany fizjologiczne z poglądem Ajurwedy i Medycyny Chińskiej na Człowieka i połączenia z żywiołami i Rytmami Natury. Cała moja zebrana wiedza wpłynęła bardzo na mój światopogląd, codzienność i postrzeganie Naszych Wspaniałych Ciał. Nie podążam za jednym nurtem, bo nie jest to w mojej Naturze. Zamiast tego daję Sobie różne perspektywy, próbuję, zgłębiam, kontempluję, zadaję pytania, czasem kwestionuję, czasem tylko słucham… To jest Mój sposób na jeszcze głębsze zrozumienie Naszej Boskiej Kobiecej Natury.
Dlaczego Luna Sisters?
To co mi najbardziej przyświeca, to dogłębne zrozumienie Rytmu Natury w Nas oraz głębokie poczucie połączenia z Naturą i Innymi Kobietami. Tworzenie Kobiecych przestrzeni, w których budzi się Siostrzeństwo jest dla mnie spełnieniem marzeń. Przestrzeń, w której nie ma zawiści, zazdrości, oceniania czy presji. Bo to czego tak bardzo potrzebujemy w dzisiejszych czasach, to zrozumienie i wsparcie drugiej Kobiety. Jest to Nasz powrót do pierwotnych Kobiecych relacji oraz Naszej Wewnętrznej Pierwotnej Mądrości. Ciągle rozwijam siebie i tworzę nowe pomysły na Luna Sisters.
Chcesz dowiedzieć się więcej o mnie?
Zapraszam Cię Kochana wejdź na stronę Luna Sisters i dowiedz się więcej o mnie i o tym czym się zajmuję.
